Ruka, jak się masz. Jestem sama. Przyzwyczaiłam się do tego więc wcale nie czuję się samotnie. To już 2 raz jak znikam z twojego życia. Po raz pierwszy w czasach szkolnych zabrała mnie mama. A potem...teraz jest ten drugi raz. Nigdy więcej już się nie spotkamy. Nic na to nie poradzę. Zdradziłam cię. To chyba jest moja kara. Wtedy...nic o tobie nie wiedziałam. O twoich marzeniach...Twoich smutkach. O uczuciach jakie ukrywałaś w swoim sercu. Naprawdę ciężko jest kogoś dobrze poznać. Cały czas to czuję. Gdybym miała moc widzenia ludzkiego serca, gdybym dała choć trochę więcej z siebie, ten straszny wypadek, ta śmierć, może można by tego uniknąć...
